Montaż blatu

To ostatnia "brudna" praca przy montażu kuchni. Blat trzeba przyciąć gdy chcesz go idealnie dopasować do ścian. Jeśli nie zależy Ci na dopasowaniu i zamierzasz ukryć niedoskonałości przylegania do ścian listwą przyblatową, to wystarczy gdy dobrze wymierzysz blat i zamówisz go w odpowiednich długościach u dostawcy. Odcinki blatu rozplanuj i wymierz dokładnie po złożeniu wszystkich szafek podblatowych - wtedy pomiar jest łatwiejszy i dokładniejszy. Gdy masz równe, trzymające kąty proste ściany w zupełności wystarczy gdy przytniesz blat u dostawcy przed przywiezieniem do domu. Gorzej jeśli kąty w narożnikach mają znaczne odchyłki od 90o. Wtedy zamawiasz odcinki blatu z pewnym nadmiarem a dopasowanie do ściany musisz zrobić samodzielnie.

Szafka narożna skośna z odcinkiem blatu szerokości 120 cmW przypadku szafki narożnej skośnej będziesz potrzebował odcinka blatu o szerokości 120cm. Najłatwiej zrobić blat łączony za pomocą specjalnych profilowanych listew jak na rysunku obok. Zapomnij o wycinaniu takiego blatu. Wymierz dokładnie długość skośnej krawędzi przedniej blatu i zleć to zadanie w hurtowni, w której kupujesz blat. Zrobią to dużo lepiej niż Ty, a zapłacisz grosze.
Niektórzy oferują takie blaty wykonane z dwóch blatów głębokości 60 cm. Można i tak, ale ja nie polecam takiego rozwiązania ze względu na dodatkowe łączenie i w efekcie osłabienie nośności. Takie rozwiązanie to konieczność w przypadku gdy wybrany przez Ciebie wzór występuje wyłącznie na blatach o szerokości 60 cm.


Listwy blatoweListwy łączące blat możesz dobrać kolorystycznie do blatu lecz najważniejsze to dobór do odpowiedniego profilu blatu. Tu odsyłam do różnic między blatami Lupus i Kronopol.
Przyjrzyj się też różnym rodzajom listew na stronie DREW-MIX.
Listwę taką przykręca się do jednej strony połączenia wkrętami 3×25 mm tak aby łeb wkręta ładnie się schował i dosuwa do drugiej strony połączenia. Radzę również przed przykręceniem listwy, a później przed złożeniem blatów zabezpieczyć ciętą krawędź płyty wiórowej przed wilgocią, a więc szkło wodne czyli krzemiany sodu plus silikon. Z tym, że silikon nałóż na chwilę przed przykręceniem listwy lub połączeniem blatów. Natychmiast usuń nadmiar silikonu.

Łącznik blatuMoim zdaniem listwy blatowe do połączenia blatów z płyty wiórowej to jedyne rozsądne rozwiązanie. Natomiast blaty drewniane można i należy łączyć przy pomocy specjalnych łączników przedstawionych na rysunku obok. Krawędzie blatu nie powinny być zaokrąglane w miejscu połączenia.

Wykonanie takiego połączenia wcale nie jest trudne. Na początek należy kątnikiem wyznaczyć kąt i określić położenie otworów i bruzdy (oczywiście na wewnętrznej stronie blatu!). Potem, frezem do zawiasów puszkowych, wykonujemy otwory Ø35 o głębokości niewiele większej od grubości łącznika oraz pilarką tarczową wycinamy dwa rzazy na bruzdę, w którą ma wejść pręt łącznika. Bruzda powinna być trochę szersza niż średnica pręta łącznika. Materiał z bruzdy trzeba wydłubać dłutem. Następnie wkładamy łącznik i płaskim kluczem ściągamy śrubę łącznika.
Jeśli nie chce Ci się bawić z wycinaniem otworu, zapytaj Twojego dostawcę blatu, czy wykona on otwory na takie połączenie. U fachowca, który dysponuje odpowiednimi narzędziami, będzie to trwało chwilę i niewiele kosztowało.
Dlaczego połączenie to nie nadaje się dla blatów laminowanych? Odpowiedź jest prosta. Połączenie może być wykonane wyłącznie na ciętych, nie zabezpieczonych krawędziach. Laminat bardzo łatwo się wtedy łuszczy i odkleja od płyty. Wynika to m.in. z błędów produkcyjnych płyty, głównie nierównomiernego rozłożenia kleju. Uszkodzenie laminatu jest więc bardzo prawdopodobne, a poza tym cięta krawędź nie może być w żaden sposób zabezpieczona nie tylko od czynników mechanicznych ale również i przede wszystkim od wilgoci i czynników chemicznych.
Listwa łącząca trochę maskuje połączenie, więc mamy możliwość zabezpieczenia powierzchni przed wilgocią, a także, co nie jest bez znaczenia, popełnienia małego błędu.
W sytuacji gdy łączymy blat krawędzią czołową zaokrągloną z krawędzią ciętą mamy tylko i wyłącznie wybór w postaci listew blatowych. Inaczej się nie da i już.
Chcesz mieć blat bez łączeń to musisz zapłacić dużo, dużo więcej niż za płytę laminowaną.

Elementy blatu skręcamy łączem po ułożeniu łączonych płyt na szafkach. Łącze włożysz po ułożeniu na szafkach mniejszego elementu. Może być potrzebna pomoc drugiej osoby, która przytrzyma kluczem śrubę w jednej szafce, podczas gdy Ty będziesz kręcił w drugiej.

Podsumowanie: blaty drewniane łączymy specjalnym łączem do blatów natomiast blaty z płyty wiórowej laminowanej wyłącznie za pomocą specjalnych listew blatowych.


Zanim przystąpimy do łączenia blatu musimy dopasować blat do szafek podblatowych i ścian naszej kuchni. Pierwsza sprawa, którą trzeba sobie wyjaśnić to wielkość szczeliny między blatem a ścianą. Wydawałoby się, że im mniejsza szczelina tym lepiej dopasowany i lepiej wykonany montaż blatu. Znam fachowców, którzy mają obsesję idealnego dopasowania blatu do tego stopnia, że podcinają pod kątem krawędź blatu, dzięki czemu mogą wkładając blat pod kątem uzyskać praktycznie zerową szczelinę. Montaż blatu trwa dużo dłużej, ale podziw klienta połączony z niedowierzaniem sprawiają, że warto się było trudzić. A ja się pytam po co ta dokładność i tyle zachodu? Szczelina nie ma być zerowa, bo wtedy nie jest to już szczelina - bo skoro jej nie ma, to nie ma - ale równa. Uważam, że szczelina między blatem a ścianą jest wręcz konieczna. Gdy blat ma być szczelny tak aby ani kropelka wody, czy nie daj Boże czegoś innego, nie skapywała na ścianę i szafki, musisz użyć uszczelki. Najlepszą uszczelką, moim zdaniem, jest silikon.

Gdy nie ma szczeliny nie uda Ci się wepchnąć w nią ani grama silikonu, natomiast gdy szczelina ma 4÷5 mm, to spokojnie uszczelnisz blat, a gdy po jakimś czasie będziesz chciał odświeżyć uszczelnienie, to z szerszej szczeliny bez żadnego problemu wydłubiesz i usuniesz silikon.
Aby wyjaśnić sposób postępowania przy dopasowaniu blatu weźmy prezentowany już wcześniej rysunek rzutu poziomego miejsca zabudowy.

Rzut poziomy ścian zabudowy kuchni - wymiary blatuTen rysunek pokazuje jak wyliczyć rzeczywistą szerokość zabudowy kuchni dla szafek podblatowych.
Zwracałem uwagę, że szerokość ta nie jest tożsama z szerokością (długością) blatu. Do prawidłowego wymierzenia długości blatu potrzebne będą dokładne pomiary kątów w obu narożnikach. Długość blatu jaką musisz zamówić będzie maksymalną możliwą długością plus naddatek ok. 5 cm na docięcie. Na rysunku obok blat w swoich rzeczywistych wymiarach i kształcie zaznaczony jest kolorem. Szczelina powinna być możliwie równa .

Rzut poziomy ścian zabudowy kuchni - wymiary blatuPewnym problemem może być szczelina widziana z przodu - od frontu szafek. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Dla mnie higiena, którą gwarantuje uszczelnienie blatu jest ważniejsza.
W przypadku blatu z płyty wiórowej laminowanej ucięte krawędzie płyty muszą być, oczywiście, zakończone listwą blatową, a to wymusza dodatkowe skrócenie blatu o dwie grubości listwy (w przypadku jak na rysunku). Tylko w przypadku blatu z naturalnego drewna listwa nie będzie potrzebna.
Miejsce styku blatu ze ścianą, po uszczelnieniu silikonem, może być wykończone listwą przyblatową, kątownikiem np. aluminiowym lub w inny sposób. Ja jednak uważam, że uszczelnienie silikonem w zupełności wystarcza i ułatwia utrzymanie porządku i czystości blatu.
Zdecydowanie odradzam docinanie tylnej krawędzi blatu dopasowujące blat do nierówności ściany. Wiem, że są takie pomysły ale nie rozumiem po co. Ściana nigdy nie będzie tak nierówna aby zachodziła konieczność cięcia blatu.


Wszystkie istotne wymiary blatu określisz gdy użyjesz dużego kątnika lub odpowiedniej formatki. Połóż formatkę na szafkach w jednym narożniku. Oblicz dokładnie kąt narożnika. Gdy kąt jest rozwarty oblicz odchyłkę w mm na froncie blatu. Zmierz dokładnie długość ściany od narożnika do narożnika i dodaj do niej odchyłki kąta rozwartego. W ten sposób będziesz miał maksymalną długość blatu. Narysuj dokładnie wszystkie zmierzone kąty. Odejmij w każdym rogu szczelinę i otrzymasz rzeczywisty wymiar blatu.
Zaznacz wszystkie cztery punkty na blacie. Możesz teraz przystąpić do jego przycięcia. Blat należy ciąć od spodu, czyli trzeba położyć go do góry częścią spodnią. Zaznaczone punkty należy uprzednio dokładnie przenieść na spód. Najlepiej byłoby gdybyś miał możliwość rozpoczęcia cięcia od krawędzi czołowej - tej widocznej i laminowanej, ale to możliwe będzie najczęściej tylko z jednej strony blatu. Gdy nie ma takiej możliwości, przy dojściu piłą do krawędzi czołowej zwolnij i przesuwaj piłę dalej z najwyższą ostrożnością. Bardzo ważne jest abyś trzymał drugą ręką odcinany fragment blatu lub o ile to możliwe podparł odcinaną część blatu by nie opadła pod własnym ciężarem. Chodzi o to by ten odcinek nie odłamał się i nie uszkodził ciętej powierzchni. Tu może być potrzebna pomoc drugiej osoby, tylko pamiętaj o tarczy, która obraca się z olbrzymią prędkością po drugiej stronie blatu! W takich przypadkach najczęściej dochodzi do utraty palców!

Opisany sposób cięcia blatu, nawet marną pilarką, daje bardzo dobre efekty więc nie ma się czego bać. Krawędź płyty jest zwykle bardzo ostra i bez odprysków, bo piła wchodzi w laminat. Co innego od spodu blatu, ale to nas wcale nie boli. Laminat stosowany na blaty jest zresztą grubszy, więc daje się bardzo ładnie ciąć.
Każdą krawędź po cięciu należy załamać papierem ściernym lub nawet drobnym pilnikiem płaskim. Uchroni to laminat przed odpryskami a Twoje ręce przed skaleczeniem.
Blat drewniany również należy ciąć od spodu, ale w tym przypadku efekt może być trochę gorszy, lecz, po wygładzeniu krawędzi papierem ściernym, do przyjęcia.


Po dopasowaniu blatu warto sprawdzić miarką czy blat wystaje równo poza szafki na całej długości. Jeśli nie, to można jeszcze rozważyć zmianę ustawienia szafek. Pamiętaj jednak, że bardziej widoczne dla oka będą nierówności ustawienia szafek w stosunku do fugi na podłodze i decyzję o ewentualnym przestawieniu szafek musisz w związku z tym dobrze przemyśleć.

Widoczne krawędzie blatu z płyty wiórowej laminowanej możesz wykończyć specjalną boczną listwą blatową metalową lub laminatem w kolorze, który kupisz razem z blatem. Są to zazwyczaj laminaty z naniesioną warstwą kleju klejone żelazkiem. Sprawdź czy obrzeże nie jest zabezpieczone folią ochronną i usuń ją, następnie przyłóż, przez kartkę czystego, niezadrukowanego papieru, rozgrzane żelazko ustawione na dwie kropki i przyklej laminat do krawędzi. Nadmiar laminatu usuń pilnikiem płaskim, ale rób to bardzo ostrożnie. Możesz pomóc sobie nożykiem, ale laminat jest bardzo twardy i musisz przy tym zachować szczególną ostrożność.
Staraj się tak przygotować blat by nie ciąć krawędzi, którą będziesz oklejał laminatem. W ten sposób lepiej jednak oklejać krawędzie dobrze przycięte na porządnej maszynie.

 

Łączone krawędzie blatu należy również przyciąć tak, by idealnie przylegały. Szczególnie ważne jest to przy blacie drewnianym bo tu nie ma listwy i wszystkie niedociągnięcia będą lepiej widoczne.


Kiedy uda Ci się już dopasować cały blat możesz przystąpić do wycięcia otworów na zlewozmywak, baterię i płytę grzewczą, a w dalszej kolejności do jego zamocowania na szafkach podblatowych.
Otwory w blacie zaznaczysz przy użyciu załączonych do sprzętu wzorników. Po prostu odrysujesz na blacie linię cięcia. Otwór wytniesz wyrzynarką zaczynając cięcie od otworu wykonanego wiertłem Ø8 lub Ø10 mm. Nie musisz dbać szczególnie o jakość ciętej krawędzi gdyż nie będzie ona widoczna. Musisz natomiast odpowiednio podeprzeć blat, tak by w każdym momencie blat był oparty po obu stronach wycinanego otworu. Do momentu gdy blat nie będzie leżał na szafkach nie wolno się o niego opierać ani go zanadto obciążać, bo grozi to jego złamaniem. Szczególnie przy otworach pod płytę grzewczą, gdzie otwór jest bardzo duży. Unikaj wycinania otworu na szafkach gdyż grozi to uszkodzeniem szafki.
Pamiętaj o zabezpieczeniu krawędzi wyciętego otworu szkłem wodnym i silikonem.

Gdy nie masz szablonu do otworu musisz odrysować płytę lub zlewozmywak na blacie i odpowiednio zmniejszyć otwór do wycięcia równomiernie na całym obwodzie.
Wycięcie otworu, choć budzi pewne emocje, nie jest trudnym zadaniem. Musisz zachować szczególną ostrożność przy ponownym układaniu wyciętego blatu na szafkach. Koniecznie rób to korzystając z pomocy drugiej osoby, by nie złamać blatu w osłabionych wycięciem miejscach.

 

Może się zdarzyć, że płyta grzewcza nie wejdzie w otwór w blacie przez kolizję ze stężeniem górnym szafki podblatowej. Zdarzy się tak gdy płyta będzie grubsza od blatu, a więc całkiem często, gdy blat będzie miał klasyczną grubość 28 mm. Wtedy nie ma wyjścia i trzeba wyciąć również fragment stężenia. Może się zdarzyć, że razem z konfirmatem. Nie przejmuj się tym. Tak się to robi i nie ma w tym nic dziwnego. Aby tego uniknąć możesz od razu przy wykonaniu szafki zmniejszyć szerokość stężenia by uniknąć późniejszych problemów. Nie wolno usunąć całkowicie stężenia, bo będziesz miał niezbyt wyjściową dziurę w szafce.


Blat po dopasowaniu i wycięciu wszystkich otworów należy zamocować do szafek. Najprościej i najszybciej zrobić to przykręcając go do stężeń szafki wkrętami do płyt gipsowych 3,5 × 35. Radzę wykonać najpierw wiertarką i wiertłem z pogłębiaczem otwór Ø3 o głębokości ok. 30 mm i wkręcić wkręt. Wkręta nie trzeba przycinać, bo grubość blatu uniemożliwi jego wyjście na wylot. Uważam, że blat powinien być przymocowany do każdej szafki przynajmniej jednym wkrętem z przodu. Tylne stężenie ustawione jest najczęściej pionowo, więc blat możesz przykręcić używając kątownika 20 × 20 i wkrętów 3,5 × 16. Aby ułatwić wkręcenie tylnego wkręta poproś kogoś by oparł się o blat w miejscu, w którym wkręcasz wkręt.
Wystarczy gdy blat przykręcisz do tylnej strony szafek w kilku miejscach (3 ÷ 4).

Gumowa szpachla do fugGdy blat jest już przykręcony do szafek powinieneś uszczelnić go silikonem. Najlepiej zrobić to jednym ruchem odpowiednio ściętą końcówką tuby nałożonej na wyciskarkę. Tylko żeby to zrobić naprawdę ładnie trzeba położyć wcześniej kilomentry fug, no i trzeba robić tylko to. Zakładam, że masz ciekawsze zajęcia, choć mistrzostwo świata w takiej dziedzinie to też coś, więc nie zrobisz tego jak trzeba. Moja rada jest taka: wyciśnij silikon z tuby jak umiesz najlepiej, następnie miękkim pędzlem posmaruj fugę wodą rozmieszaną i spienioną z jakimś detergentem np. środkiem do mycia naczyń i natychmiast zbierz nadmiar silikonu szpachlą podobną do tej na obrazku. Efekt będzie naprawdę super. Musisz to zrobić w miarę szybko, aby silikon nie pokrył się "skórką", bo wtedy powierzchnia fugi będzie nierówna.
Jeszcze jedna rada: nie podchodź nawet z silikonem kwaśnym (ocet!) do blatów kamiennych i elementów z kamienia naturalnego, bo uszkodzisz powierzchnię kamienia. Przy kamieniu używaj wyłącznie silikonu neutralnego.


Są tacy, którzy uważają, że sterylność kuchni gwarantuje wyłącznie blat pokryty blachą nierdzewną. Niewątpliwie powierzchnia blatu sprawia wrażenie, że to możliwe, ale blat musi być naprawdę dobrze wykonany aby był czysty, bo sterylny nie będzie nigdy. Jeżeli jednak bardzo chcesz, to możesz go mieć i to naprawdę niedrogo.

Blat pokryty stalą nierdzewną wykonujemy z płyty wiórowej, może być nawet surowa, albo nawet z płyty OSB. Tu możesz sobie pozwolić na dowolną grubość blatu, bo i tak wszystko robisz od zera. Gdy chcesz mieć grubszy blat powinieneś go zrobić jako skrzynkę

Skrzynka blatu do obłożenia blachą nierdzewnąNa rysunku obok pokazałem ten blat widziany od spodu. Na wierzchu mamy pełną płytę, a od spodu wzdłuż i w poprzek blatu ułożone jedna na drugiej płyty o szerokości maksymalnie 10 cm. Poprzeczne elementy skrzynki blatu muszą być rozmieszczone tak by opierały się na bokach szafek podblatowych, absolutnie nie mogą być oparte na stężeniach szafek! Elementy płyt przykręcaj zwyczajnie wkrętami do gipsu. Łącz po kolei wszystkie płyty, zawsze pojedynczo.
Tak skonstruowany blat pasujesz, wycinasz niezbędne otwory (wszystkie!), i zawozisz do blacharza, który wytnie i powygina blachę nierdzewną dopasowując ją do Twojego blatu.
Najpierw musisz uzgodnić z blacharzem maksymalne wymiary elementów blatu, jakie może on pokryć blachą i uzgodnić wszystkie szczegóły techniczne. Możesz zamówić również usługę przyklejenia blachy do płyty, albo przyklej ją sam. Najlepiej użyj do tego kleju kontaktowego nakładanego metodą natryskową, tylko pamiętaj, że masz tylko jedno podejście i musisz bardzo dobrze się do tego przygotować. Klej kontaktowy łapie i trzyma natychmiast po zetknięciu z drugą łączoną powierzchnią, a próby oderwania kończą się zazwyczaj pogięciem blachy i pełną porażką. Użycie kleju wiążącego dłużej jest możliwe, ale klej musi być bardzo dokładnie i równomiernie rozprowadzony po powierzchni, gdyż każda nierówność będzie widoczna w postaci górki na powierzchni. Z tych względów należy użyć raczej grubszej blachy tj. ok. 1 mm. Wszystkie szczegóły techniczne musisz uzgodnić z fachowcem od blachy, bo od jego możliwości technologicznych zależy sposób przygotowania przez Ciebie blatu surowego z płyty.
Blat z przyklejoną blachą mocujesz do szafek przykręcając go od spodu wkrętami przez stężenia.
Blat powinieneś uszczelnić silikonem, bo tylko w ten sposób utrudnisz przedostawanie się wilgoci do płyty wiórowej, a wilgoć to bakterie i brak sterylności.



Aby chronić blat przed wilgocią powinieneś zadbać o uszczelnienie wszystkich punktów przez które woda może przeciekać z powierzchni blatu do środka płyty i szafki.
Zlewozmywak czy płyta grzewcza są wyposażone często we własne uszczelki. O ile w przypadku płyty uszczelka taka zdaje egzamin, bo i wody jest tu trochę mniej niż przy zlewie a płyta nie powinna być przymocowana na stałe, to przy zlewozmywaku radziłbym zdecydowanie zastosować do uszczelnienia silikon, który upychamy pod kołnierz obrzeża zlewozmywaka. Zlew należy ściągnąć do blatu specjalnymi ściągaczami lub obciążyć go np. pojemnikami z wodą. Wypływający silikon należy dokładnie usunąć. To co zostanie na blacie daje się bardzo łatwo "zwałkować" - trzeba tylko trochę popracować palcem. Obciążenie to można zdjąć następnego dnia po wyschnięciu silikonu. Silikon nie jest wieczny, więc od czasu do czasu (co dwa lata) dobrze jest usunąć stary i uszczelnić na nowo.